Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzja. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 21 marca 2017

Eluktrick - Hieroglyphic Apostrophes [Recenzja]

Krakowski Eluktrick wydał niedawno drugą studyjną płytę, serwując słuchaczom znaczną dawkę niezależnego, enigmatycznego rocka. Specyficzna niedookreśloność cechuje ten album i stanowi największą zaletę, jak i "wadę" tego wydawnictwa.


Docenić należy wyobraźnię muzyczną, którą niewątpliwie muzycy tworzący Eluktrick posiadają. Przemyślane i, co ważne, nieprzekombinowane kompozycje w większości wypełniają krążek Hieroglyphic Apostrophes - wystarczy posłuchać, choćby Make/Believe, The Simple Twist czy Blue Sea. Twórcy sięgają po różnorodne rozwiązania, nawiązując, m.in. do klasycznego rocka progresywnego czy funku, z powodzeniem wykorzystują też elementy ambientu i synth popu.

Maliniak, Thymn, Rav i Baton z jednej strony tworzą dźwiękową aurę ambicjonalnego rocka (Disguise, The Upside Down), z drugiej próbują tworzyć "radiowe" hity, które mogłyby z powodzeniem trafić do szerokiej publiczności (Make/Believe, The Simple Twist). Tutaj jednak pojawia się kwestia braku dookreślenia utworów - kompozycjom posiadającym przebojowy potencjał brakuje prostoty i szlifu charakterystycznego dla przebojów mających wyróżniać się na tle tej płyty (oraz na tle innych wydawnictw reprezentujących zbliżone gatunki). Język angielski, w którym zostały wykonane wszystkie numery na Hieroglyphic Apostrophes wiąże się z faktem skonfrontowania utworów z wyraźną muzyczną, anglojęzyczną "konkurencją", ciekawe więc jak stylistyka Eluktrick sprawdziłaby się z polskimi tekstami.

Podkreślić i docenić trzeba jednak spójność, jakość i wartość materiału. Mamy do czynienia z kolejnym niszowym, ambitnym i utalentowanym krakowskim składem, któremu życzę, jak najlepiej i już czekam na kolejną płytę. Na plus również projekt graficzny Hieroglyphic Apostrophes. Polecam!

7/10

Jakub Kosek


Eluktrick
Hieroglyphic Apostrophes
Rok: 2017
Loose Wire Records
Fot. Materiały prasowe.

poniedziałek, 4 stycznia 2016

Borysewicz/Brzozowski - recenzja i inne

Czas (z wielkim trudem) pogodzić się z faktem, że nie ma wśród nas już nie tylko Lemmy'ego, ale też Freddiego, BB Kinga, Janis, Jimiego i wielu innych Wielkich. Wraz z zakończeniem działalności Motörhead zakończyła się pewna epoka hard rocka i rock'n'rolla, rok 2016 będzie zatem pod względem zjawisk muzycznych inny. Uboższy. Oczywiście wciąż istnieją wspaniali twórcy i trzeba to doceniać. Niestety nie należą do nich moim zdaniem panowie Brzozowski i Borysewicz, których ostatnią płytę miałem okazję zrecenzować niedawno dla Magazynu Gitarzysta.





Mezalians roku? Zapowiadało się rockowo... A jak wyszło - sprawdźcie sami, a poczytać o tym krążku możecie tutaj:

Recenzja Borysewicz/Brzozowski  (Magazyn Gitarzysta)

Linka do piosenki nie dam, rozumiecie.