Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Slash. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Slash. Pokaż wszystkie posty

sobota, 12 września 2015

Hollywood Vampires - Hollywood Vampires - recenzja

Hollywood Vampires to konglomerat wszystkiego, co w rocku niezawodne: wybornych muzyków, genialnych utworów, znakomitych aranżacji, zabawy muzyką z zachowaniem należytego szacunku dla rock'n'rollowej tradycji i kultury.

Skąd pomysł na Hollywood Vampires? Chodziło o wskrzeszenie pamięci o nieformalnym klubie, powstałym na początku lat 70-tych, na piętrze popularnej knajpy Rainbow Bar & Grill, która była miejscem spotkań wielu gwiazd rocka mieszkających bądź odwiedzających Los Angeles.

Album, utworem pt. "The Last Vampire" otwiera jeden z najpotężniejszych głosów kina, sam Christopher Lee - genialne wprowadzenie legendy, które zapowiada mistrzowski materiał. Nazwiska, które pojawiają się na tej płycie, m.in. Alice Cooper, Brian Johnson, Joe Perry, Slash, Johnny Depp (ten poczuł powołanie do muzyki, ale umówmy się aktorem na zawsze pozostanie lepszym niż muzykiem, choć oczywiście nazwisko przyciąga uwagę do produkcji), Duff McKagan, Matt Sorum, Dave Grohl, Tommy Henriksen, Robby Krieger, Paul McCartney czy Joe Walsh mówią same za siebie - ikony rocka. Na warsztat muzycy wzięli, m.in. przeboje Led Zeppelin, The Who, Floydów, The Doors, T. Rex, Hendrixa czy Lennona. Co z tego wyniknęło?

Sporo na tym albumie (auto)ironii ("My Dead Drunk Friends"), żartu połączonego z interesującym konceptem ("Whole Lotta Love", "School’s Out/Another Brick In The Wall pt.2"), dobrego i ciekawie zaaranżowanego grania ("Five to One/Break On Through") oraz żartu ("Cold Turkey", "Itchycoo Park"). Chyba główną dominantą jest tutaj jednak humor - wokal Coopera ma w sobie niezbywalny pierwiastek prześmiewczej ironii - prekursor shock rocka "śpiewający" Hendrixa czy wokalne partie Planta? To musi bawić. I bawi, ale dodatkowo świetnie się tego słucha. A jakby samego Alice'a było mało - w dwóch utworach pojawia się jeszcze gościnnie Brian Johnson, którego poza AC/DC raczej trudno gdziekolwiek złapać (oczywiście pomijając tory rajdowe i salony samochodowe) - dodaje on wyjątkowego charakteru szczególnie w coverze "School’s Out/Another Brick In The Wall pt.2".


Hollywood Vampires - wampiry rock'n'rolla spotkały się po latach, żeby wspólnie się zabawić i do tego pograć.  Minusy? Brak choć jednej wampirzycy w męskim towarzystwie (choćby Joan Jett) i pierwiastka boskiego - w końcu Lemmy Kilmister, stały bywalec Rainbow, mieszkaniec L.A. zdecydowanie powinien odcisnąć na tym materiale podeszwę swoich czarnych kozaków. Ale kto wie, może Wampiry obmyślają już kolejną odsłonę...





8/10
Hollywood Vampires
Dystrybutor: Universal Music Polska
Fot. Materiały prasowe

czwartek, 27 sierpnia 2015

Slash w Polsce i reaktywacja Guns N' Roses

Wszędzie głośno na temat listopadowego koncertu Slasha w Łodzi - oczywiście jako fani rocka, cieszymy się, że tego pokroju muzycy wpadają do naszego kraju coraz częściej - będzie to już trzecia wizyta muzyka w naszym państwie. To, co jednak wypłynęło w ostatnich dniach i szczególnie zwróciło uwagę miłośników hard rocka to plotki o rzekomym przyszłorocznym koncercie Guns N' Roses i to w składzie Rose/Slash/McKagan/Stradlin/Adler... Tego typu spekulacje można byłoby zestawić z innymi, na przykład - czy w 2016r. odbędzie się wspólna trasa Rogersa i Gilmoura; czy zobaczymy Led Zeppelin z "młodym" Bonhamem na perkusji; czy Black Sabbath wystąpi z Billem Wardem, etc. Wiecie co, pewne są dwie rzeczy - jutro wychodzi nowy album Motörhead, a Slash wystąpi w Łodzi 20.11. br razem z Mylesem Kennedym i The Conspirators, tyle.

poniedziałek, 8 października 2012

Slash w Polsce?

http://therockrevival.com/wp-content/uploads/2013/07/Slash.jpg
Plotki, związane z domniemanymi występami różnych artystów w naszym kraju stanowią zdecydowanie niemałą część wszystkich informacji rockowych w polskiej sieci. Oczywiście, dopóki nie mamy potwierdzenia u organizatora i w oficjalnej rozpisce trasy koncertowej zespołu (a i to czasem niczego nie gwarantuje) nie możemy być pewni, że zobaczymy ulubionych artystów "na żywo".

Ze Slashem w ostatnim czasie ukazało się multum wywiadów, w prawie każdym dziennikarze podpytywali o plany koncertowe i występ w naszym kraju, gitarzysta nic konkretnego nie obiecywał. Od kilku dni w 'polskiej sieci' można jednak natknąć na informację, jakoby słynny gitarzysta obiecywał, że do Nas przyjedzie.

Mamy link do wywiadu Slash (Interview 2012)
i faktycznie, rodzi się nadzieja, że jeden z najciekawszych gitarzystów w historii rocka odwiedzi Polskę w przyszłym roku, w ostatnich słowach rozmowy nawet to obiecuje. Cóż, jako że jestem sceptykiem, szczególnie jeśli chodzi o sprawy organizacyjne w naszym kraju, myślę, że przyjęcie taktyki "pożyjemy - zobaczymy" będzie najrozsądniejsze.