poniedziałek, 25 lipca 2016

Yashin - The Renegades - recenzja


Yashin to szkocki zespół, działający aktywnie od dziesięciu lat. Przyznać trzeba, że to staż dość imponujący w przypadku grupy, której twórczość - mam wrażenie - niewiele wnosi do europejskiej muzyki rockowej.


Młodzi muzycy czerpią inspiracje przede wszystkim z działalności twórców debiutujących w latach 90. Płyta "The Renegades", poza "buntowniczym" tytułem i okładką - z postawą renegata nie ma jednak wiele wspólnego.

Oszlifowana produkcja, dźwiękowe "eksperymenty", zmiany tempa, łączenia estetyki ballady z rapem czy nu metalem są już dobrze w muzyce popularnej znane. Widać, że panowie starają się jak mogą - dużo tutaj krzyków, hałasu i energii - tylko niestety szczerości i charyzmy brak...

Całość recenzji dostępna jest w serwisie Magazynu Gitarzysta -tutaj.
Zapraszam.

wtorek, 24 maja 2016

Santana IV


Latynoski król gitary powraca z kolejnym bardzo dobrym studyjnym albumem oznaczonym symbolicznie liczbą IV.


Tytuł podobnie, jak i (w pewnym stopniu) zawartość płyty nawiązują do "części III" nagranej w kultowym już dziś składzie osobowym, z takimi muzykami jak Gregg Rolie, Neal Schon, Michael Carabello, Michael Schrieve i - rzecz jasna - niepowtarzalny Carlos. Ekspresyjna okładka to natomiast aluzja do "Jedynki" Santany.

Owe twórcze nawiązania do swej wcześniejszej działalności artystycznej, uczenie nazywane autointertekstualnością - w przypadku tej postaci nie dziwią, a wręcz cieszą. Bo cóż innego robić powinna ikona muzyki rockowej (i nie tylko), jak nie pielęgnować swojej techniki, stylu, oryginalności, brzmienia - sztuki wypracowanej przez długie lata?


Santana wraz z kolegami nagrał płytę, która znakomicie sprawdzi się, zarówno w sytuacji, w której słuchaczem będzie osoba wcześniej zupełnie nieznająca twórczości wirtuoza, jak i wieloletni miłośnik działalności słynnego gitarzysty. Przychylnie nastawiony odbiorca odnajdzie na "Czwórce" wszystkie satysfakcjonujące, sprawdzone santanowskie elementy: znakomite gitarowe solówki ("Anywhere You Want To Go"), latynoskie ornamenty ("Yambu", "Come As You Are", "Choo Choo"), dialog z rockową tradycją, zwłaszcza ze stylistyką Led Zeppelin ("Shake It") czy Fleetwood Mac, przyjemne melodie oraz - przede wszystkim - energię, szczęście i radość z uprawiania nieskrępowanej muzyki.

Santana 
jest w świetnej formie, fakt ten cieszy szczególnie w kontekście ostatnich miesięcy, tak nieszczęśliwych dla kultury rocka. Pozostaje życzyć muzykowi zdrowia, bo chęci i pasji do tworzenia, o czym najlepiej świadczy "Santana IV" - artyście nie brakuje.


Recenzja publikowana była wcześniej w serwisie Magazynu Gitarzysta -
tutaj. Zapraszam!

środa, 16 marca 2016

Urszula - Biała Droga Live - Woodstock

Urszula Kasprzak to bez wątpienia jedna z kobiecych ikon polskiej muzyki popularnej. Zatwardziałym, ortodoksyjnym rockersom i heavymetalowcom (o fanach cięższych odmian metalu nawet nie wspominam) trudno byłoby się publicznie przyznać do słuchania - w gruncie rzeczy pop-rockowej (soft-rockowej?) wykonawczyni. Koncerty pokazują jednak, że w sercu Urszuli tkwi rock’n’rollowy pierwiastek.



Całość recenzji dostępna jest w serwisie Magazynu Gitarzysta - tutaj. Zapraszam.