czwartek, 3 września 2015
Rock i PR - Krytyka Richardsa i Wibratory Motörhead!
Podsumowanie nie jest dostępne.
Kliknij tutaj, by wyświetlić tego posta.
Etykiety:
Hearts Club Band,
keith richards o metallice,
keith richards o rapie,
Keith rochards o Sgt. Pepper's Lonely,
Motörhead,
wibratory motorhead
Lokalizacja:
Kraków, Polska
środa, 2 września 2015
Zdrowia Lemmy!
Wielka wrzawa wśród "fanów" rocka, bo niemal siedemdziesięcioletni Lemmy Kilmister ostatnio przerwał dwa koncerty, które grał razem z Motörhead...
Gówniarze siedzący przed laptopami albo młodziki z przystrzyżonymi bródkami, macając ekrany smartfonów wymądrzają się w tonie "trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść" - no chyba wiedział, skoro po zagraniu 3 utworów źle się poczuł i zszedł, nie? Dobra, już na poważnie - muzyk nie przerwał z powodu upojenia alkoholem, przesadzenia z narkotykami tylko z powodu nadszarpniętego zdrowia, które nie pozwala mu na taki wysiłek. Poza tym wrócił do fanów, przeprosił ich i pożegnał - zachował twarz, zrobił to z klasą.
Gówniarze siedzący przed laptopami albo młodziki z przystrzyżonymi bródkami, macając ekrany smartfonów wymądrzają się w tonie "trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść" - no chyba wiedział, skoro po zagraniu 3 utworów źle się poczuł i zszedł, nie? Dobra, już na poważnie - muzyk nie przerwał z powodu upojenia alkoholem, przesadzenia z narkotykami tylko z powodu nadszarpniętego zdrowia, które nie pozwala mu na taki wysiłek. Poza tym wrócił do fanów, przeprosił ich i pożegnał - zachował twarz, zrobił to z klasą.
Lemmy urodził się w 1945r., regularnie koncertuje i nagrywa albumy, niedawno dał świetny występ w Warszawie - autentycznie żyje muzyką - takich jak on została może garstka. Ci "komentatorzy", którzy najgłośniej szczekają na pewno w wieku 70. lat będą jeździć z rockowym bandem po całym świecie, śpiewać i grać bez zająknięcia. Na płycie Aftershock był taki bardzo dobry utwór "Silence When You Speak To Me" - niektórzy powinni go dokładnie przesłuchać. A na dziś, żeby było na czasie - Thunder & Lightning (taki mdły utwór gościa, który jest ikoną rocka, ostatnią płytą skopał tyłki wszystkim "metalowym" młodym kapelkom, ale przez to, że jest w sile wieku - powinien jechać do domu, założyć kapcie i pooglądać przy piwku mecz w tv):
wtorek, 1 września 2015
Drżyjcie! Slayer i Cast The First Stone!
Przyznam szczerze, że nigdy nie byłem wielkim fanem Slayera, szanuję ich twórczość, ale cała otoczka wydawała mi się zbyt przesadzona. Z pewnością jednak jest to grupa, która perfekcyjnie potrafi wykreować swój wizerunek - to kompletny, przemyślany, ciężki konstrukt, a Kerry King i Tom Araya to już sztandarowe postacie w kulturze rocka. Premiera albumu "Repentless" już wkrótce, tymczasem mamy do odsłuchu kolejny, premierowy utwór. Jest ciężko, brudno i nieprzyjemnie - i chyba o to w tej maszynie chodzi.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
